Hello Hello~!
Najwyższy czas na kolejną notkę J
Przeglądałam ostatnio różne stylizacje, poszukując jakiegoś
pomysłu na wiosenne dodatki. Szukałam czegoś, co przypasuje mi do creepersów i
skórzanej kurtki… i znalazłam. Odnajdźcie element wspólny xD





Tak, czapka smerfetka/krasnal!
Miałam co do niej duże opory, jednak kiedy zobaczyłam te
śliczne zdjęcia, nie mogłam się powstrzymać. Zakupiłam więc granatową czapkę
(bardzo chciałam szarą ;___;), nałożyłam i… to było za mało, czegoś brakowało. Zaopatrzyłam
się więc w ćwieki i do dzieła!
Trochę nerwów na tym straciłam, ale moim skromnym zdaniem-
opłacało się. Oto efekt finalny na głowie:
W sumie słyszałam więcej pochwał niż krytyki, więc jestem
zadowolona. Mama strasznie się nią cieszyła, a myślałam, że będzie pierwsza
krytykować, haha.
Oprócz tego… Wczoraj były urodziny naszej kochanej Iris
<3 Mam nadzieję, że wszystkie jej życzenia spełnią się i będzie zawsze
uśmiechnięta i taka kochana :3
Kilka zdjęć z wczoraj (przepraszam, nie potrafię robić
normalnych min na zdjęciach imprezowych- mimo, iż nie piję [już] alkoholu XD).
Miałam ambitny plan ubrać się jakoś ładnie, ale, że od rana miałam dość dużo
zajęć na uczelni, to w gruncie rzeczy nałożyłam to, co wypadło z szafy (ulubiona
czarna hippie bluzka z C&A, czarne rurki, czarne kozaki na obcasie- czyli
randomowy mrok xD)… na szczęście tutaj tego nie widać :D
~Sisu